ACC I PODD – o co w tym chodzi?

Każdy człowiek się komunikuje!
I to na różne sposoby, także alternatywne!

Nawet osoby mówiące do komunikacji wykorzystują bowiem nie tylko mowę, ale również gest, spojrzenie, pismo, czy różnego rodzaju komunikatory.
Czasami jednak, z powodu różnego rodzaju niepełnosprawności (nabytej lub wrodzonej) komunikacja za pomocą tych wszystkich standardowych środków i narzędzi, staje się niemożliwa lub bardzo trudna i nieefektywna.

Nie oznacza to jednak, że osoba niemówiąca się nie komunikuje!
Tak samo jak osoby mówiące, będzie ona wykorzystywała dostępne dla siebie ruchy, dźwięki, zachowania (także te będące dla nas wyzwaniem- krzyk, płacz, stymulację, agresję lub autoagresję) aby przekazać swoje myśli, uczucia, pomysły i pragnienia. 

Bo to, że ktoś nie mówi, nie znaczy, że nie ma nic do powiedzenia!
Trzeba tylko słuchać, ale nie tylko uszami.
Zrozumienie osoby niemówiącej jest bowiem sztuką uważności.
Obserwacji i wsłuchiwania się w jej ruch, dźwięki, oddech.
Otwartości na drugą osobę.
Ciekawości i chęci poznania jej.
Wrażliwości i empatii.
To sztuka czekania.
Dawania przestrzeni do rozmowy.
Bez presji.
Bez „zadań do wykonania”.
Z ogromnym szacunkiem.
Akceptacją.
Poszanowaniem godności i autonomii.

Każdy człowiek potrzebuje czuć się zauważonym, wysłuchanym
i zrozumianym.
Jednak aby osoba doświadczająca trudności w komunikowaniu mogła
w pełni wyrazić to co chce, kiedy chce i komu chcę potrzebuje pewnego rodzaju „protezy mowy”- KSIĄŻKI DO KOMUNIKACJI, a czasami również dostosowanego do swoich potrzeb komunikatora (technologii wspomagającej AT).

I to jest właśnie AAC!
Komunikacja wspomagająca i alternatywa (AAC) są to więc wszystkie strategie, pomoce, książki do komunikacji czy komunikatory,
które wspierają lub zastępują mowę i język; dedykowane osobom, doświadczającym trudności w porozumiewaniu się. W jej ramach istnieje jednak wiele różnych metod i podejść.


Jedną z nich jest metoda PODD (Pragmatic Organizatorom Dynamic Display). Została ona opracowana ponad 30 lat temu przez Gayle Porter
i Lindę Burkhart, a aktualnie wykorzystywana jest na całym świecie.
Podstawowym założeniem PODD jest to, że KAŻDY może komunikować się AUTONOMICZNIE, czyli rozumieć i być zrozumianym.
Przekazać to co chce, kiedy chce, komu chce i w taki sposób, jaki jest dla niego najbardziej efektywny.

Każdy, więc także te osoby, które  nie utrzymują kontaktu wzrokowego,
nie wskazują palcem, nie naśladują gestów, a być może kontrolują wyłącznie tak mały ruch jak mrugnięcie powiekami czy tempo oddechu.
Co więcej, nawet fakt doświadczania trudności w rozumieniu nie dyskwalifikuje z komunikacji! Oznacza tylko tyle, że z tą osobą będziemy budować rozumienie języka w sposób najbardziej dla niej dostępny sensorycznie i motorycznie, czyli z wykorzystaniem stworzonej książki
do komunikacji!
Bazą w pracy z osobami z niepełnosprawnością w metodzie PODD
jest również zakładanie kompetencji.
Podejście to opiera się na stwierdzeniu, że doświadczanie trudności
lub brak pewnych umiejętności, nie tyle wynikają z samego faktu niepełnosprawności, a z nieadekwatnych do możliwości i potrzeb konkretnej osoby, metody ich nauczania.
Zmieniając sposób uczenia i dostosowując go do indywidualnych możliwości dajemy szansę na opanowanie tej samej umiejętności
i odniesienie sukcesu. W końcu każdy uczy się tego czego jest uczony.
A najważniejsze jest, aby podjąć próbę i szukać rozwiązań, zamiast od razu zakładać, że ta osoba nie jest w stanie i nigdy się tego nie nauczy.
Tak więc nawet jeśli osoba nigdy nie będzie mówić, to może opanować komunikację na takim samym poziomie jak jej mówiący rówieśnicy,
tyle, że będzie wykorzystywać w tym celu książkę z symbolami.
To, że nie napisze nic ręcznie (bo ma na przykład porażenie mózgowe)
nie oznacza, że nigdy nie nauczy się pisać.
Może to robić, ale litery które będzie wskazywała wzrokiem
na tzw. alternatywnym długopisie.
Dążymy więc do tego, aby osobom z niepełnosprawnościami umożliwić osiąganie tych samych celów komunikacyjnych jakie stawia się pełnosprawnym rówieśnikom, ale w sposób dostosowany do ich specyficznych potrzeb.

W metodzie PODD zakładamy, że nikt nie jest zbyt niepełnosprawny aby móc się komunikować autonomicznie!
Potrzebujemy jednak znaleźć na to odpowiedni sposób.
Zakładanie kompetencji nie oznacza negowania istnienia niepełnosprawności.
Wręcz przeciwnie!
Musimy bardzo dokładnie poznać i zrozumieć w jaki sposób funkcjonuje osoba niemówiąca, jak odbiera rzeczywistość, jak przetwarza bodźce i jakie ma możliwości ruchowe.
Tylko precyzyjne zrozumienie tego co utrudnia komunikację, umożliwia znalezienie adekwatnych sposobów i rozwiązań wspierających jej rozwój.
Aby dać każdemu takie same szanse Autorki metody opracowały prawie czterdzieści matryc różnych książek do komunikacji.

Czym  książki PODD różnią się one od innych? 
Rozwój języka i mowy to proces.
Inaczej i na inne tematy rozmawia 3 latek a inaczej 13 latek.
Bazując na naturalnym procesie rozwoju mowy i Autorki metody przeniosły na książki do komunikacji język, na różnych jego etapach rozwoju, układając słowa w taki sposób aby jak najłatwiej i efektywniej budować na książkach jak najdłuższe wypowiedzi.
Są prostsze książki odpowiadające w warstwie słownictwa potrzebom
dwulatka ale i takie bardzo rozbudowane umożliwiające komunikację osobom dorosłym.
A skoro dajemy dostęp do całego języka adekwatnie do wieku, to pierwszą rzeczą jaka rzuca nam się w oczy patrząc na książki PODD, jest wielkość.
W końcu każdy z nas codziennie używa bardzo wielu słów, na różne tematy i w wielu funkcjach. A mając dostęp tylko do bardzo wąskiego zasobu słów, po prostu nie ma o czym rozmawiać.
To także wyróżnia PODD spośród innych podejść.
Od samego początku dajemy bowiem użytkownikom AAC możliwość realizowania wielu funkcji komunikacyjnych. Dajemy język!
Komentowanie, zadawanie pytań, mówienie o emocjach, czy zgłaszanie,
że „coś jest nie tak”, bo komunikacja to znacznie więcej niż dokonywanie wyborów czy tylko proszenie!

Jednak matryca książki to tylko punkt wyjścia.
Każda książka wymaga bowiem pełnej indywidualizacji do potrzeb
jej użytkownika!
Tworzenie książki to nie tylko zebranie ulubionych zabawek czy piosenek.
To przełożenie na papier języka całej rodziny.
Słów, słówek, powiedzonek.
Opisanie słowami-symbolami codzienności.
Wychodząc od opisu zachowań osoby niemówiącej, zebranie tego co już przekazuje swoim zachowaniem po to, aby mogła przekazać dokładnie
to samo, ale w sposób bardziej efektywny, precyzyjny i społecznie akceptowany.
To zebranie komunikatów, których osoba jeszcze nie przekazuje,
ale są jej potrzebne,  funkcjonalnie, oraz słów używanych przez mówiących rówieśników.

To nie jest zadanie dla jednej osoby, na jeden dzień!
Tworzenie książki PODD  to proces, który wymaga zaangażowania wielu osób, mających na bieżąco kontakt z osobą niemówiącą.
Im więcej osób zaangażowanych tym lepiej!
Wymaga to również czasu.
Czasu na wsłuchanie się w osobę niemówiącą.
Wsłuchanie się w język rodziny.
Zrobienie wywiadu „Co mówią dzieciaki w tym wieku???”.
Czasu na zaprogramowanie, wydrukowanie, docięcie, zalaminowane i ponowne docięcie.
Cały proces robienia książki to nawet kilka miesięcy.
A to nie koniec!
Robienie książki to jest never ending story!
Książka nie jest dziełem, które możemy odstawić na półkę, aby ładnie wyglądała.
Książka do komunikacji to głos osób niemówiących!
Powinna być więc w użyciu cały czas.

A skoro tak, to każda książka rośnie i zmienia się wraz ze swoim użytkownikiem.
Siłą rzeczy po pewnym czasie użycia po prostu wymaga aktualizacji
i rozbudowy.
Ale indywidualizacja to nie tylko słownictwo!
Inne możliwości i potrzeby ruchowe i sensoryczne ma osoba w spektrum autyzmu, która może wskazywać palcem, a inne osoba z porażeniem mózgowym kontrolująca wyłącznie np. mrugnięcie powiekami.
Z innymi wyzwaniami mierzy się osoba z zespołem Retta lub apraksją,
a innych specyficznych trudności doświadcza osoba z korowymi zaburzeniami widzenia (CVI).

A AAC oznacza dostęp do komunikacji dla wszystkich!
Dlatego w metodzie PODD książki zostały opracowane na różne metody dostępu.
– są takie na dostęp bezpośredni, czyli wskazywanie palcem lub dłonią;
– książki w których symbole-słowa wskazuje się wzrokiem;
– wersje do skanowania (w których słowa wybiera się zatwierdzając wyliczane propozycje najprostszym dla osoby ruchem),
– oraz takie z dostępem łączonym i w końcu z dostępem kodowanym.
Niezależnie jednak od tego na jaką metodę dostępu opracowana jest dana książka, każda może zawierać taką samą treść, czyli dawać dostęp do języka na takim samym poziome.

Jednak książka sama w sobie cudów nie zdziała!
Małe dzieci uczą się komunikacji i języka przez to, że słyszą i widzą inne osoby mówiące do nich oraz rozmawiające między sobą.
Są „zanurzone w języku” nie w sztucznie tworzonych sytuacjach „stolikowych” a  w codziennych czynnościach, czy zabawie.
Mają doświadczenia z różnymi osobami.
Jednak w tym procesie nie są wyłącznie bierne!
Kluczem do nauki komunikacji jest nasza-dorosłych- reakcja na próby komunikacyjne dziecka. Początkowo przypadkowe dźwięki,  ruchy, zachowania, właśnie dzięki naszej reakcji na nie (jak na w pełni celowe i intencjonalne komunikaty) stopniowo takie się stają i zyskują znaczenie.

Z komunikacją alternatywną i rozmową na książce PODD jest dokładnie tak samo!
Osoby niemówiące potrzebują czasu, w którym będą miały okazję obserwować użycie ich języka (książki do komunikacji) w codziennych, funkcjonalnych sytuacjach, przez różne osoby.
Szansy na eksperymentowanie z książką i sprawdzanie „jak to działa”.
Czyli potrzebują MODELOWANIA!
Jednoczesnego mówienia i wskazywania odpowiadających naszym słowom symboli w ich indywidualnej pomocy komunikacyjnej.
Bez modelowania to się nie uda. Modelowanie to podstawa!

I tego właśnie modelowania uczę rodziców, członków rodziny, terapeutów i nauczycieli.
Bo to oni są najważniejszymi partnerami komunikacyjnymi!
Chcąc aby mogli efektywnie wspierać użytkownika AAC- modelować
i wykorzystywać książkę na tyle naturalnie na ile to możliwe,
najpierw sami muszą się poczuć w tym pewnie.
Nauczyć się mówić w tym nowym języku.
I to jest właśnie moja rola!
Bo tylko dobrze przygotowani partnerzy komunikacyjni mogą wspierać swoje dziecko, nastolatka, członka rodziny w nabywaniu nowych umiejętności, czyli rozmowy na książce do komunikacji!

AAC nie jest intuicyjne, to fakt.
Ale AAC jest jak nowy język.
Można się go nauczyć!
Możemy nauczyć się go razem!

Comments are closed.

Przejdź do