PODD a CVI

„Sam nie wiem” to bardzo ważne słowo!

Pytania, pytania, pytania.. pytania to pułapka!W obecności osób niemówiących bardzo często czujemy się nieswojo, nie wiemy jak się zachować, więc zadajemy pytania, oczekując odpowiedzi „tak-nie”.Te pytania padają również bardzo często, aby sprawdzić czy osoba rozumie czy nie. Pytania pozwalają się czasami dogadać, ale autonomii nie budują.Pytania to pułapka. Pułapką może być również założenie, że jeśli ktoś siedzi do nas tyłem to wcale nie chce z nami rozmawiać. Dziwne? A i owszem, ale jak wszystko- ma swoje wytłumaczenie! Jak nie wpaść w te pułapki??!!! Odpowiedzi w najnowszym odcinku „Sam nie wiem” to bardzo ważne słowo!” https://youtu.be/7LgBJ0qdXys

Apraksja a komunikacja

Komunikat „Ja wiem co zrobić, ale ręce mnie nie słuchają” pojawia się w tworzonych przeze mnie książkach regularnie.Prawie w każdej.Bo zarówno osoby z zespołem Retta jak i osoby z innymi zespołami genetycznymi, z którymi pracuję mają APRAKSJĘ. Co to takiego? Jak apraksja wpływa na komunikację i postrzeganie osoby niemówiącej?I dlaczego książka e-tranowa nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem dla osoby z zespołem Retta? Zachęcam do obejrzenia dzisiejszego odcinka „Apraksja a komunikacja!” oraz zaglądnięcia na moją stronę i wrócenia do postów o apraksji i zespole Retta! https://youtu.be/tCcalxH-kBs

Skanowanie szansą dla tak wielu!

Aby mieć dostęp do komunikacji, języka i pisania wystarczy JEDEN RUCH! Tylko tyle i aż tyle, aby osoba niemówiąca mogła zyskać autonomię! Jeden ruch dający ogromne możliwości. Jeden ruch, któremu nadamy znaczenie „tak” i wykorzystamy do skanowania. Czym jest skanowanie?Czym różni się skanowanie liniowe od skanowania kolumna-rząd?O czym musimy pamiętać skanując? Zapraszam serdecznie na kolejny odcinek „Skanowanie szansą dla tak wielu!” https://youtu.be/1vlhqmktfzw

Czy PODD działa?

Z metodą PODD jest jak z każdą nowością- nie wiadomo co to i czy aby na pewno działa. Ponieważ jeden obraz znaczy więcej niż tysiąc słów, zachęcam do obejrzenia dzisiejszego odcinka! https://youtu.be/OT3mAv8WGE0

To tajemnica

„To tajemnica-o tym co było- Natek- teraz- iść-ćwiczyć (rzut oka na nową książkę)- Tyruś (pluszowy dinozaur- najlepszy przyjaciel)- bo- to dobry pomysł.” Wybrzmiało dzisiaj wypowiedziane z użyciem i starej i nowej książki do komunikacji. Dodając kontekst: Natek dostał dzisiaj swoją nową- już piątą!- książkę do komunikacji.Więc rozmawialiśmy o tym, że choć wygląda zupełnie inaczej, to jednak są tam te same słowa, a nawet jeszcze więcej i mamy teraz dwa tygodnie, żeby ogarnąć co gdzie jest i jak to działa. A do tego potrzebujemy Natkowej pomocy. Bo wiadomo, że z niego to mądry gość, tylko z nami gorzej a książka…cóż… jest pokręcona. Więc trzeba się spiąć i szybko ogarnąć, żeby wszystkich zaskoczyć, jak wróci do domu po turnusie. Na co Młody Człowiek stwierdził, że zrobimy z tego o czym rozmawialiśmy tajemnicę i teraz pójdziemy ćwiczyć (gadanie na nowej książce) bo to dobry pomysł, zrobić niespodziankę swojemu najlepszemu przyjacielowi Tyrusiowi. I od razu…

Nareszcie wiem, że moja córka nie jest leniwa- ona po prostu nie widziała!

Korowe zaburzenia widzenia (CVI) są najczęstszą przyczyną zaburzeń widzenia u dzieci w krajach rozwijających się (Flanagan, Jackson&Hill). Przyczynami mogą być: niedotlenienie, encefalopatia, wylewy dokomorowe, leukomalacja okołoporodowa, udar, zakażenia wirusami z grupy TORCH, zaburzenia metaboliczne, hiperbilirubinemia, guz mózgu, uraz mózgu. Bardzo często współwystępują z mózgowym porażeniem, padaczką, zespołami genetycznymi czy chromosomalnymi. CVI to pewne bardzo typowe zachowania (wpatrywanie się w źródło światła, ubytki w polu widzenia, trudności z koordynacją wzrokowo-ruchową, czy też nieutrzymywanie kontaktu wzrokowego). Większość osób, z którymi pracuję ma CVI.Ze względu na nietypowy sposób patrzenia osoby z CVI bardzo często postrzegane są jako bardzo nisko funkcjonujące poznawczo, o niskim poziomie rozumienia, leniwe, skupione wyłącznie na swoich stymulacjach. Zrozumienie czym jest CVI, jak przekłada się na komunikację, relacje społeczne, ruch i zachowanie, pozwala zupełnie inaczej popatrzeć na tę samą osobę.Zrozumieć z czym się boryka.Co jej przeszkadza a co jej pomaga.Znaleźć konkretne sposoby budowania komunikacji, dostosowania otoczenia, które pozwolą jej pokazać…

Dlaczego nie zaczynamy od małej ilości słów?

„-Na szybko- Pomóż mi- Przytrzymaj (Napad)- Coś jest nie tak- Chcę się poruszać- Położyć na brzuchu- Chce z wami- Robić coś- Rozmawiać- Podoba mi się- Super- Ekstra- Mega” Tak dokładnie przebiegała pierwsza! dosłownie pierwsza! rozmowa na książce, którą tyle co otrzymał Młody Człowiek. Możliwości ruchowe Młodego Człowieka, w skutek porażenia, są co prawda niewielkie, padaczka koszmarnie przeszkadza, a i oczy jakoś niespecyficzne widzą. Ale!!!Ale dobrze dobrana do potrzeb książka, dostęp do słów i proszę bardzo! Możemy gadać! A raczej nawijać, bo wychodzi na jaw charakter i wrodzone gadulstwo Danie dostępu do dużej ilości słów to tak na prawdę najmniejsze niebezpieczeństwo!Przeoczenia i ograniczania możliwości komunikacyjnych ze względu na doświadczane trudności ruchowe. Zakładajmy kompetencje.Dawaj my dostęp do wielu słów w różnych funkcjach!

Jeden ruch wystarczy

Spojrzenie.Mrugnięcie.Otwarcie oczu.Westchnięcie.Wpatrywanie się.Ruch ust.Ruch głowy.Ruch małego palca.Jeden dźwięk.Przerwa w płaczu.Cisza.Zatrzymanie ruchu.Jedna zamiana zachowania.Jeden, nawet najmniejszy ruch.Tylko tyle.Jeden najprostszy motorycznie, zawsze dostępny w każdej pozycji, otoczeniu, przy każdym samopoczuciu ruch. Tylko tyle.Jeden ruch.Do bycia usłyszanym i wysłuchanym. Tylko tyle.Jeden ruch.Ale nie do odpowiadania na pytania. Tylko tyle.Jeden ruch.Do skanowania!Do skanowania „na szybko”.Do skanowania przy dostępie łączonym i kodowanym. Tylko tyle.Jeden ruch.„Najlepsze  „tak”!Tylko tyle.Jeden ruch.Wystarczy.Do autonomicznej komunikacji.Do powiedzenia tego co się chce, komu się chce.Do pisania.Do przełamania ciszy.Tylko tyle.Jeden ruch.Aby „milczące Anioły” zyskały swój głos! PS. Chłopiec ze zdjęcia nie ma diagnozy zespołu Retta. Ale również ma apraksję.Skanowanie to metoda dostępu nie tylko dla osób z zespołem Retta, ale również dla osób z apraksją, trudnością precyzyjnymi ruchami rąk oraz tych wszystkich, dla których ze względu na minimalne możliwości ruchowe inne metody dostępu są nieefektywne.

Autograf poproszę!

„Alfabet jest jedynym na tyle elastycznym zestawem symboli, że pozwala osobom niemówiącym na powiedzenie tego co chcą, komu chcą, kiedy chcą i w jaki sposób chcą!” (Erickson, 2020). Uczenie pisana jest więc najbardziej funkcjonalną umiejętnością jakiej możemy uczyć użytkowników AAC. Pisać nie trzeba ręcznie! Alternatywne długopisy dostosowane do potrzeb i możliwości sensorycznych i motorycznych konkretnej osoby umożliwiają pisanie, w którym wykorzystujemy tylko jeden ruch- sygnał potwierdzenia! Im wcześniej zaczniemy tym lepiej!Przemycamy pisanie w zabawach, rozmowach, aktywnościach! Zawsze kiedy tylko jest taka potrzeba, bo uczymy funkcjonalnie!Pisanie może być fajną zabawą! Ale możemy też podejść do tematu „na poważnie” i od razu podpisywać „poważne” dokumenty. Pierwsza w życiu umowa podpisana!

Jak komunikuje się Paweł?

Nie mówi, a rozmawia?Jak może wyglądać autonomiczna komunikacja osoby z mózgowym porażeniem i korowymi zaburzeniami widzenia (CVI)? https://www.youtube.com/watch?v=9V6qxw-aKZ8

Przejdź do