Emocje to nie zawsze nasi sprzymierzeńcy

Znasz ten stan kiedy na czymś tak bardzo Ci zależy, że aż wszystko Ci leci z rąk i potykasz się o własne nogi?
A może pamiętasz to uczucie, kiedy mimo, że wiesz że jesteś przygotowany/a do egzaminu to stojąc przed komisją masz pustkę w głowie, ściśnięte gardło i nie możesz wydusić z siebie słowa?
Czynność, która zazwyczaj nie stanowi dla Ciebie najmniejszej trudności, urasta do rangi zdobycia Everestu, kiedy czujesz na sobie wyczekujące i oceniające spojrzenie wielu osób.
A może akurat Tobie właśnie wysoki poziom adrenaliny „dodaje Ci skrzydeł” ?
Wszystko idzie gładko, i nawet to co było bardzo trudne nagle się udaje z ogromną łatwością?

Co łączy te sytuacje?
EMOCJE.
Towarzyszą nam cały czas.
Niektóre z nich mogą działać motywująco, inne wręcz przeciwnie.
Każdy z nas inaczej sobie z nimi radzi i inaczej je odczuwa.
Ale mamy je wszyscy.
U osób bez apraksji mogą zadziałać one w obie strony; motywująco bądź wręcz przeciwnie.


Niestety w przypadku osób z apraksją, w większości przypadków zadziałają one niestety nie tak jakbyśmy chcieli- znacząco UTRUDNIAJĄC RUCH!
Co więcej, ze względu na zaburzenia poziomów neuroprzekaźników (m.in. kwasu glutaminowego i kwasu gammaaminomasłowego GABA, oraz receptorów tego kwasu (NMDA))u osób z zespołem Retta zaburzone jest płynne przechodzenie między różnymi stanami pobudzenia sensorycznego.
Słowem- dziewczyny działają na skrajnych emocjach, a zachowanie stoickiego spokoju to nie jest ich mocna strona.

Co możemy zrobić?
Działać bez presji!

Stres, napięcie, potrzeba udowadniania komukolwiek czegokolwiek zdecydowanie nie sprzyjają budowaniu relacji i komunikacji.
Rozmowa ma być przyjemnością, nie „kolejnym zadaniem do zaliczenia”.
Postawa ciekawości, autentycznego zaangażowania w rozmowę sprzyja motywacji wewnętrznej, która jak wiemy pomaga przełamywać apraksję.

Dawać czas!
Poczucie, że nie musimy się spieszyć, że ktoś ma dla nas czas, poczeka, nie powie za nas, da nam przestrzeń otwierają niejedną rozmowę pozwalając jej płynąć dalej.
Nie jesteśmy przyzwyczajeni do ciszy.
Nie czujemy się w niej komfortowo.
Staramy się ją na siłę zapełnić.
Jednak cisza i czas to nasi najlepsi sprzymierzeńcy.

Szukać najłatwiejszej metody dostępu do języka i komunikacji!
Komunikacja wspomagająca i alternatywna (AAC) to nie tylko symbole na rzepach!
Istnieje kilka metod dostępu:
-bezpośredni
-wskazywanie wzrokiem
-skanowanie
-łączony
-kodowany.


Najważniejsze jest aby wybrać taką metodę dostępu, która dla danej osoby jest najłatwiejsza i dostępna również przy bardzo silnych emocjach kiedy apraksja się nasila.
To że ktoś jest w stanie w idealnej pozycji i komfortowych warunkach wskazać wzrokiem na eyetrackerze to jednak przy silnych emocjach może być to niemożliwe bo ruch konieczny do obsługi sprzętu będzie za trudny. Alternatywą może okazać się wtedy na przykład skanowanie.

To, że ktoś jest w stanie wskazać ręką z 2 w idealnym dniu przy niskiej apraksji to nie znaczy, że jest to dla niego optymalna metoda dostępu. Optymalna jest bowiem tak, która pozwala dogadać się wtedy, gdy apraksja przeszkadza najbardziej

Wykorzystywać różne strategie komunikacyjne!
Siłą rzeczy każdy Użytkownik AAC powinien być uczony kilku różnych strategii umożliwiających dogadanie się w różnych sytuacjach, aby miał możliwość wyboru jaka strategia jest dla niego najefektywniejsza w danej sytuacji.

Rozbudować pomoce komunikacyjne o słownictwo umożliwiające wyrażenie emocji!
„Wkurza mnie to!”, ‘Mam dość”, „Umieram z nudów”, „Maskara”, „Beznadzieja”, „Strasznie się cieszę”, „Zaraz oszaleję”, „Wyjdę z siebie!”, „Nie mogę się doczekać!” itd. itd.
Sama możliwość powiedzenia jak się czujemy już pozawala trochę „spuścić z tonu”.
Dziewczyny z Rettem są dość emocjonalne, więc trzeba nadążyć z aktualizacją słownictwa, aby umożliwić Pannom dokładne wyrażenie co tam im po głowach chodzi i „w duszy gra”.

Wyłapać czynniki, które ułatwiają regulację emocjonalną i modelować używanie słownictwa umożliwiającego proszenie o to.
Ulubiona piosenka, przejście się, coś do picia, przekąska, czy przytulasy. Każdy rodzic intuicyjnie wie co jego Pannie pomaga „ogarnąć się” emocjonalnie. I bardzo dobrze, bo intuicja rodziców jest bezcenna!
Więc prosimy się tą intuicją dzielić, tak aby w książkach Panny znalazło się słownictwo umożliwiające proszenie o te właśnie aktywności, które pozwalają ogarnąć emocje i wrócić do poziomu względnego spokoju.

APRAKSJA NASILA SIĘ POD WPŁYWEM EMOCJI, ALE NA SZCZĘŚCIE WIEMY JAK SOBIE Z NIĄ RADZIĆ!

Comments are closed.

Przejdź do