KontAACty mają…2 lata!

730 dni
Ogromu emocji.
Bo budowanie komunikacji z osobą niemówiącą zawsze wiąże się z wieloma emocjami.
Każdy uśmiech wzajemnego zrozumienia,
każde spojrzenie z satysfakcją-„bo udało się dogadać”,
każda opowieść, która została usłyszana
znaczy tak wiele, dla wszystkich, którzy krok po kroku swoimi działaniami przyczyniali się do tych wielkich sukcesów.
Wielkich, choć patrząc z boku, dla kogoś kto „nie siedzi w temacie” te sukcesy mogą wydawać się zupełnie błahe

.Jednak każdego dnia doceniam je jeszcze bardziej, bo wiem ile pracy, czasu i starań, których nie widać, za nimi stoi.
I jestem dumna!
Ze wszystkich Użytkowników AAC i ich Rodzin.
Jesteście niesamowici i zawsze o tym pamiętajcie!

730 dni rozwoju.
Przez te dwa lata wiele nauczyłam się o tym czym tak naprawdę jest komunikacja z osobami niemówiącymi.
Praca na własną rękę, z tak zróżnicowaną grupą (od 2 latków po osoby starsze) to ogromne wyzwanie….I wspaniałe doświadczenie.

Nieustanny rozwój wpisany jest w ten zawód.
Przez te dwa lata:
ukończyłam logopedię kliniczną;
zrobiłam dwa stopnie szkolenia z zakresu metody PODD;
rozpoczęłam międzynarodową certyfikację trenerską w tym zakresie;
brałam udział w jednej z największych AAC-owych konferencji na świecie- Closing the Gap;
byłam w kontakcie z największymi autorytetami w tej dziedzinie;
spędziłam „n” godzin na szukaniu, szperaniu w Internecie w poszukiwaniu odpowiedzi na moje pytania;
przeczytałam wiele książek, artykułów; o Recie, o apraksji, o CVI, o nauce czytania i pisania;
oglądnęłam mnóstwo webinariów, wykładów;
opublikowałam 2 artykuły;
ponad 300h spędziłam prowadząc szkolenia w ramach fundacji generAACja;
razem z Agnieszką Nantką ruszyłyśmy z projektem „Rozmowy o rozmawianiu inaczej”.

730 dni ciężkiej pracy.
Nie boję się tego powiedzieć.
Bo ta praca pochłania ogrom czasu.
To nie tylko te chwile bezpośrednio z osobą niemówiącą, czy jej rodziną, ale również wiele, wiele godzin poświęconych na przygotowanie książek do komunikacji.
40, 60, 80 h nad jedną książką to norma.
Bo przecież tutaj nic nie działa na zasadzie „kopiuj- wklej”.
Nie ma dwóch identycznych książek, a każda wymaga pełnej indywidualizacji.
A powstało ich ponad 70.
Każda inna.
Więc pracowałam nie raz po 16h na dobę.

730 dni elastyczności.
Pandemia zmieniła wiele również w moim sposobie pracy.
Znacznie mniej jeżdżę, więcej „siedzę przez komputerem”.
Ale niezależnie od sposobu pracy mogę powiedzieć, że zawsze staram się dawać z siebie wszystko.

Dzisiaj czuję przede wszystkim wdzięczność!
Dla wszystkich Rodzin, z którymi pracowałam i pracuję.
To dzięki Państwu te dwa lata były tak niezwykłe.

Patrząc wstecz, mimo wszystkich trudności, potknięć, solidnych nauczek, mogę powiedzieć jedno-NIE ŻAŁUJĘ!

A w Nowy Rok, trzeci rok, ruszam z kolejnymi planami i projektami w głowie.Trzymajcie kciuki!🤞

Comments are closed.

Przejdź do